Współczesny kryzys migracyjny w Europie

Od kilku lat państwa europejskie zmagają się z ogromnym napływem uchodźców z państw afrykańskich oraz Bliskiego Wschodu. Daleko dopatrywać się pozytywnego rozwiązania tego ,,problemu”. Polityka migracyjna Unii Europejskiej nie sprawdziła się. Wśród państw członkowskich nie ma zgodny odnośnie jednolitego systemu udzielania wsparcia. Dyskusje nad koniecznością przyjmowania uchodźców mają swoich zwolenników, jak i przeciwników. Jest to z pewnością największe wyzwanie dla Europy od zakończenia II wojny światowej. Nie ulega wątpliwości, że w wyniku każdej wojny najbardziej cierpią dzieci. Najmłodsi nie są w stanie zrozumieć, co tak naprawdę dzieje się w ich mieście, państwie oraz nie są w stanie same się obronić. Dzieci są objęte szczególną opieką w razie konfliktów zbrojnych, co zostało potwierdzone w dokumentach o zasięgu międzynarodowym . Oto niektóre z nich:

 

  • IV Konwencja genewska z 1949 roku o ochronie osób cywilnych podczas wojny
  • II Protokół dodatkowy z 1977 roku do konwencji genewskich z 1949 roku dotyczący ochrony ofiar niemiędzynarodowych konfliktów zbrojnych
  • Konwencja ONZ o prawach dziecka z 1989 roku

 

W celu monitorowania i przestrzegania zapisów zawartych we wspomnianych wyżej aktach prawnych, zostały powołane m. in. następujące instytucje:

 

  • Komitet Praw Dziecka
  • Rada Bezpieczeństwa i Zgromadzenie Ogólne ONZ
  • Specjalny Przedstawiciel Sekretarza Generalnego ONZ do Spraw Dzieci i Konfliktów Zbrojnych
  • Wysoki Komisarz Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców
  • Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża

 

Na wstępie jednak konieczne będzie wyjaśnienie dwóch pojęć: uchodźca oraz imigrant . Jest to o tyle ważne, ponieważ w debacie publicznej są one często używane zamiennie w odniesienie do konkretnego zjawiska.

 

Zatem, mówiąc np. o osobach, które uciekają z Syrii ogarniętej wojną domową, można jednoznacznie użyć terminu ,,uchodźca”.

 

Według powszechnej definicji, imigrant jest to osoba, która przybyła zza granicy do innego państwa, aby się tam osiedlić.

W Konwencji Genewskiej dotyczącej statusu uchodźców, przyjętej w 1951 r., możemy znaleźć szczegółowe uzasadnienie, komu według międzynarodowego prawa przysługuje taki status. Osoba, która z przyczyn rasowych, religijnych, narodowościowych lub też politycznych, została zmuszona do opuszczenia swojego państwa, a nie może lub nie chce skorzystać z jego ochrony, ma prawo starać się o status uchodźcy.

Konflikty zbrojne na Bliskim Wschodzie oraz w Afryce, jako główna przyczyna migracji ludności

Geneza migracji tak olbrzymiej ilości osób, która nasiliła się od kilku lat, niewątpliwie związana jest z konfliktami zbrojnymi, którymi ogarnięte są państwa afrykańskie oraz Bliski Wschód. Przyczyn jest znacznie więcej. Kryzys gospodarczy, reżim polityczny, brak jakichkolwiek perspektyw na rozwój, ogólne zacofanie kraju, to tylko niektóre z problemów, z którymi zmagają się państwa tego regionu. Wszystkie te czynniki wpływają na podjęcie trudnej decyzji o opuszczeniu własnego państwa. Są jednak osoby, tzw. przemytnicy, którzy starają się zarobić na ludzkim nieszczęściu i oferują zorganizowanie przeprawy do Europy. W mediach pojawiało się wiele relacji o tragicznym losie uchodźców, którzy zginęli na Morzu Śródziemnym, próbując dostać się do wybrzeży Włoch. Tylko w pierwszym półroczu 2016 r., w czasie przeprawy przez Morze Śródziemne, życie straciło blisko 3 tys. uchodźców.

 

Latem 2015 r. miał miejsce ,,kryzys migracyjny”, kiedy rekordowa liczba 1,2 mln osób starała się o azyl na terenie Unii Europejskiej. W świetle danych UNHCR (Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców), największy odsetek migrantów w 2015 r. stanowili Syryjczycy (49%), następnie Afgańczycy (21%) oraz Irakijczycy (8%). Spośród ogółu uchodźców, 58% stanowili mężczyźni, 25% dzieci a 17% kobiety.

 

"Dlaczego Putin pozwala Asadowi zrzucać gaz na syryjskie dzieci?”

 

Takie wymowne pytanie znalazło się w jednym z artykułów, które postawił na samym wstępie autor. Syria od kilku lat, a dokładnie od 2011 r., jest obszarem działań wojennych. Dane statystyczne tego konfliktu są przerażające. Podczas siedmiu lat walk, życie straciło prawie 350 tys. osób, z czego 102 tys. to cywile. Z tej olbrzymiej liczby 20 tys. stanowią dzieci, a 12 tys. kobiety .  Na początku kwietnia 2018 r., podczas walk we wschodniej Gucie, doszło do użycia broni chemicznej. Siły opozycyjne oskarżyły o to armię prezydenta Asada. Ponad 30 osób zginęło, z czego część zmarła w wyniku uduszenia. Wśród zabitych były także dzieci .

Blisko 5 mln Syryjczyków opuściło swoje rodzinne domy i uciekło głównie do pobliskich państw: Turcji, Jordanii i Libanu. Tam zostali umieszczeni w obozach dla uchodźców i oczekują na dalszy przebieg wydarzeń. Część z nich zdecydowała o ucieczce do Europy, gdzie mogliby znaleźć schronienie. Jednak końca wojny domowej na terenie Syrii nie widać. W państwie tym, od kilkudziesięciu lat panuje dyktatura, najpierw prezydenta Hafiza al-Asada, a na początku XXI w. funkcję tę przejął jego syn, Baszar al-Asad. Obecny prezydent nie liczy się ze zdaniem obywateli oraz opinii publicznej. Dużego poparcia polityce Asada udziela Rosja, która również jest zaangażowana w działania wojenne na terenie Syrii. Z lokalnego konfliktu, którego geneza sięga fali protestów obywatelskich z 2011 r. przeciwko dyktaturze prezydenta Asada, doszło do zaangażowania wielu światowych mocarstw. Ogólnie w całej wojnie można wyróżnić następujące strony konfliktu: a) siły popierające reżim Asada, np. Rosja; b) Państwo Islamskie; c) siły zbrojne opozycji, np. Wolna Armia Syryjska; d) Kurdowie; e) koalicja wymierzona w Państwo Islamskie, np. USA, Francja, Wielka Brytania, Turcja, Kanada .

Pięcioletni Omran Daqneesh z Aleppo, jako symbol tragedii tysięcy dzieci w Syrii

Zdjęcie, które obiegło świat w sierpniu 2015 r., stało się swoistym symbolem syryjskiej wojny . Oto siedzący w karetce chłopczyk, patrzący na wprost w obiektyw, zakrwawiony i blady od pyłu, woła swoim wzrokiem świat o pomoc. Jednak świat milczy i  nie jest w stanie stanowczo zareagować na dramatyczny los dzieci, nie tylko w Syrii, ale na całym Bliskim Wschodzie i w Afryce. Ten pięcioletni chłopiec, Omran Daqneesh, przeżył jeden z nalotów na Aleppo. Zdjęcie, które obiegło świat w sierpniu 2015 r., stało się swoistym symbolem syryjskiej wojny . Oto siedzący w karetce chłopczyk, patrzący na wprost w obiektyw, zakrwawiony i blady od pyłu, woła swoim wzrokiem świat o pomoc. Jednak świat milczy i  nie jest w stanie stanowczo zareagować na dramatyczny los dzieci, nie tylko w Syrii, ale na całym Bliskim Wschodzie i w Afryce. Ten pięcioletni chłopiec, Omran Daqneesh, przeżył jeden z nalotów na Aleppo.

Syryjskie miasta w większości to ruiny. Dzieci nie mają możliwości na swobodny rozwój, ponieważ nie działają szkoły, a do niektórych miejsc nie dociera pomoc humanitarna. Świat staje przed ogromnym wyzwaniem, aby uskutecznić swoje działania w niesieniu pomocy najbardziej potrzebującym. Nelson Mandela wypowiedział następujące słowa: "Prawdziwego ducha społeczeństwa poznajemy po tym, w jaki sposób traktuje ono swoje dzieci”. Należy mieć nadzieję, że władze państw ogarniętych wojną, zdadzą egzamin  dojrzałości i wykażą się rozsądkiem w podejmowanych działaniach.

czytaj również

kryzys uchodźczy w liczbach

przydatne linki

patronat honorowy

realizacja

Projekt finansowany

przez urząd miasta opola

© 2018 Towarzystwo Alternatywnego Kształcenia. Wszelkie prawa zastrzeżone.